Nie warto sie smucić - nawet kiedy świat wali nam się na głowe i nawet wtedy, kiedy mogłoby się wydawać, że nic już nie ma sensu. Trzeba wstać, dopić drinka i iść na spacer, podziwiać chmury :*To pomaga....
Proszę Państwa przyszła! Przyszła Trochę Wiosna nasza oczekiwana! Brzęczy, kwili, ćwieraka, pachnie, szumi, szeleści, jaśnieje, prześwieca, walczy z chmurami, potyka się o reszty zmurszałego śniegu.. Pierwszym, po czym Ją dziś poznałam, tę Trochę Wiosnę, był naprawiony zamek w domofonie!:) Ludzie uśmiechnięci wchodzą i wychodzą.. Nikt nie psioczy pod nosem. Atmosfera się zrobiła na klatce taka prawie wiosenna. Balkon na ościerz, smaga po stópkach lekka bryza pozimowa. Idąc na zakupy wymyślilam instrukcję obsługi Trochę Wiosny. Oto ona: Idąc: a. po grzęzadłach- patrz uważnie pod nogi, bo rozmaczają się rożne takie tam :) ale słuchaj, co dociera z lewa i prawa ( zamknij uszy na samochody, traktory, odrzutowce i wszystko, co nieładne..) b. po suchym idąc- patrz, patrz i patrz... najlepiej na wysokosci oczu, bo poniżej rozmakające różne takie tam plus śmieci Stojąc: zamykaj oczy i słuchaj, czuj, wąchaj( jeśli nie jestes w okolicach grzęzawisk, samochodów, traktor...
Wróciłam od Sister i Szwagra, z którymi spędziłam bardzo mile i rodzinnie czas od wczoraj. Naoglądaliśmy się filmów, pojedliśmy smakołyków, pogadaliśmy. Dziś leżakowaliśmy do południa, bo nierozgarnięte jednak chmury na niebie nie zachęcały do wystawienia nosów spod kołder. Lubię tą moją rodzinkę, są tacy normalni i bezproblemowi. Dzięki Bogu, że ich mam. Dobrze wiedzieć, że gdzieś się przynależy, że nawet jeśli w moim mieszkaniu wita mnie cisza, to gdzie indziej witają mnie słowa i miłość. Jutro wybieram się do Rodziców, obiecałam pomóc im przy wiosennych porządkach, zamierzam zabrać Tatę na badania, bo coś niedomaga.. Martwi mnie to. Staram się omijać myślą pewne problemy, czasem próbuję ominąć swoją dorosłość. Najzwyczajniej w świecie, choć staram się tego nie okazywać, boję się niektórych spraw, że ich nie udźwignę, że nie będę potrafiła się zachować. Plączą mi się niekiedy po głowie myśli, że nie umiem być dorosła, bo nigdy nikt mnie tego nie nauczył. Nie miałam też c...
Jakby mi ktoś zabronił mojego leniwego, porannego picia kawy, to... bym zatrzymała świat i.. wysiadła.. Uwielbiam wstać rano, przeciągnąć się jak kotka, zamruczeć, poodsłaniać okna i wstawić wodę na kawę. Lubię przez momencik zatrzymać ten moment w czasie, lubię kiedy mieszkanie tonie jeszcze w półmroku.. Potem słychać psssyt.. i otwieram puszkę z kawą.. Zapach roznosi się delikatnie po całej kuchni. Zapach świeżej kawy w pustym mieszkaniu jest bardzo przyjemny, wypełnia je.. Nigdy nie pijam kawy w filizankach, zawsze wyszukuję najwiekszy kubek, z największym uszkiem. Lubię móc się do kubka przytulić.. Pierwszą kawę sączę jeszcze w łóżku oddając się myślom przeróżnym.. Takiej sobie dyspensy udzielam..- jeszcze nie musisz być konstruktywna, jeszcze możesz pomarzyć, poudawać, że za oknem nie ma życia, że jest tylko ten moment.. Czasem powiem Komuś dzien dobry pierwsza kawo.. Druga kawa, to już początek dnia. Wypijana z reguły w łazience, w kuchni.. taka chodzona. Już n...
Ola....robi się już tłum niewidzialnych. Od kilku dni też nie chcę niczego czuć. Zrobić niewidoczną kawę z mlekiem?
OdpowiedzUsuńOleńko, jesteś i będziesz... i to pięknie i szczęśliwie.....
OdpowiedzUsuńkochana trzymaj się... myślami jestem z Tobą... bo inaczej nie mogę...
OdpowiedzUsuńmam podwieśc brandy? :*
OdpowiedzUsuńNie warto sie smucić - nawet kiedy świat wali nam się na głowe i nawet wtedy, kiedy mogłoby się wydawać, że nic już nie ma sensu. Trzeba wstać, dopić drinka i iść na spacer, podziwiać chmury :*To pomaga....
OdpowiedzUsuń