A kochanie moje to

Wiosenne przedpołudnie u Siostry.

Słońce na tarasie, papieros na ganku, berek na trawniku, kryjówka za betoniarką. I świat wraca na swoją orbitę.

Maanam słuchany na pełen regulator w samochodzie i śpiewany na dwa głosy z Synkiem. "Kocham Cię a kochanie moje, to rozstania i powroty.."

Odchodzę i wracam. Wracam i znowu się oddalam.

Od siebie i całego tego majdanu osobistego. I nie tylko.

A dziś byłam. Na tym tarasie, w cieple słońca, lekka i zadowolona. Po prostu.

Przedpołudnie u Siostry. Dzięki Malutka:) :*

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Instrukcja obsługi Trochę Wiosny.

Co z tą dorosłością?

Może napije się Pan ze mną kawy, Panie dzieju?