Wystękany;)

Tak długo stękałam Mężu o drugiego kota, że..mam! Że jest, że posapuje obok mnie❤ Dziewczynka, w wieku naszej Wielkiej Brytanii, jak zwykliśmy nazywać Plamkę od czasu porównania jej ze szczupłym kotem brytyjskim

Jest czarna, piękna, przestraszona i..całkiem inna, niż Brytania. Wydawałoby się, że Brytania, to chodzący fefer, strachajło i chodząca łagodność, a tu zonk! Nasza pierworodna to tygrys. To walczący o terytorium i władzę absolutną kot-agresor To Królowa-Foch. Syczy, jak żmija i całą sobą mówi- jesteście świnie, że mi tu tego śmierdziucha przywlekliście! Nie będę się integrowała z takim dachowcem!

Nowa, imię nie utrwalone jeszcze, nie zatwierdzone przez Króla-Lwa-Męża, to bieda. Syndrom ofiary. Przepraszam, że żyję i zabieram tlen. Wyrzućcie mnie, jestem nikim.. Dała się wykąpać, daje się przekładać, przykrywać, odkrywać, da z sobą zrobić wszystko.. Skradła moje serce absolutnie tą właśnie zrezygnowaną postawą. Nauczę ją, że jest cudem, pięknym i wyjątkowym..

Plamki nie trzeba tego uczyć. Mężu-Króla też nie. Samouwielbienie i najwyższe o sobie mniemanie to..ich natura;)))))

Tak więc mam kolejną duszę do kochania i zadbania I jestem szczęśliwa. I dziękuję Ci Mężu za akceptację mojego świrniętego pomysłu ❤, Pani Ani dziękuję za pomoc i wsparcie i Kicię❤. I Synkowi za akceptację i delikatność względem nowego członka rodziny❤. I całemu Wszechświatowi za współpracę..

PicsArt_04-12-07.02.16

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Instrukcja obsługi Trochę Wiosny.

Co z tą dorosłością?

Może napije się Pan ze mną kawy, Panie dzieju?