Posty

Wyświetlanie postów z styczeń, 2013

Żeby tylko nie anioł

Jeśli po śmierci zechcą nas przemienić w zeschły płomyczek, który chodzi po ścieżkach wiatrów - należy zbuntować się. Na nic wiekuisty wypoczynek na łonie powietrza, w cieniu żółtej glorii, wśród mamrotania dwuwymiarowych chórów. Trzeba wstąpić w kamień, w drzewo, w wodę, w szpary furty. Lepiej być skrzypieniem podłogi niż przeraźliwie przeźroczystą doskonałością. Zbigniew Herbert

Lubię, jako kobieta...

Lubię, kiedy kobieta omdlewa w objęciu, kiedy w lubieżnym zwisa przez ramię w przegięciu, gdy jej oczy zachodzą mgłą, twarz cała blednie i wargi się wilgotne rozchylą bezwiednie. Lubię, kiedy ją rozkosz i żądza oniemi, gdy wpija się w ramiona palcami drżącemi, gdy krótkim, urywanym oddycha oddechem i oddaje się cała z mdlejącym uśmiechem. I lubię ten wstyd, co się kobiecie zabrania przyznać, że czuje rozkosz, że moc pożądania zwalcza ją, a sycenie żądzy oszalenia, gdy szuka ust, a lęka się słów i spojrzenia. Lubię to — i tę chwilę lubię, gdy koło mnie wyczerpana, zmęczona leży nieprzytomnie, a myśl moja już od niej wybiega skrzydlata w nieskonczone przestrzenie nieziemskiego świata. Kazimierz Przerwa-Tetmajer

Zachwyt

Zachwyca mnie Człowiek. To, ile w nim ludzkości, ile pomieszania, ile bólu czasem. Ile wiatrów może targać jednym Nim. Ile radości zmieścić może jeden uśmiech, nawet taki nie widziany, a tylko słyszany. Ile ciszy może być w czyichś słowach. Ile niepewności. Kocham Człowieka w Człowieku. A tak nieliczni go doceniają w sobie. Tak niewielu go w sobie szanuje, pilnuje i pieści. Tak, pieścić musimy w sobie to, co z nas czyni ludzi. Ludzi zmysłowych, wielowymiarowych, ludzi dosłownych i przeniesionych. Równoległych także. Jak pięknym musi być spotkanie dwojga takich osób. Takich ludzi wypełnionych sobą. Cudowne narzędzia zostały nam dane w postaci zmysłów, a tak nieczęsto świadomie ich używamy. Zamknijmy oczy i usłyszmy muzykę, która podkładem niech będzie dla rytmu krwi. Poczujmy smak wina, musztardy i pocałunku. Niech otuli nas zapach zimy, wiosny, lata i jesieni. Spójrzmy w oczy starego człowieka, mijającego nas na ulicy. Zobaczmy w nich życie, które było, jest i będzie. Niech dotknie nas...

Pomieszane zmysły

brązową tabliczką pacyfikuję pożądanie, z przykrością zawiadamiam o niedoskonałości rozbieganych myśli, zatroskanych uczuć, jak niewygodny świadek - bandyckiego ruchu nie powstrzymam.     Znaleziony w necie. Brązową tabliczkę zamieniłabym na białą, ale nie będę autorowi zmieniała konceptu..      

Piąty zmysł

Słony, jak łzy. Kwaśny, jak zupa ogórkowa. Gorzki, jak rozczarowanie. Cierpki, jak wytrawne wino. Pikantny, jak seks w owulację. Orzeźwiający, jak lody miętowe. Aromatyczny, jak pierwsza kawa. Metaliczny, jak w pierwszym trymestrze ciąży. Korzenny, jak ciastka z Lidla. Mdły, jak małżeńska obojętność. Wędzony, jak wędzona gouda. Soczysty, jak prawda w oczy. Kremowy, jak likier karmelowy. Musujący, jak szczęście. Słodki, jak obietnica. Smaczny, jak grzech. Uzależniony od 10 000 punktów na języku. Skondensowany w jednym pocałunku.

Czwarty zmysł

Mów do mnie jeszcze... Za taką rozmową tęskniłem lata... Każde twoje słowo słodkie w mym sercu wywołuje dreszcze - mów do mnie jeszcze... Mów do mnie jeszcze... Ludzie nas nie słyszą, słowa twe dziwnie poją i kołyszą, jak kwiatem, każdym słowem twym się pieszczę mów do mnie jeszcze... K. Przerwa- Tetmajer, "Mów do mnie jeszcze" http://www.youtube.com/watch?v=3IYURSsiWoI

Trzeci zmysł

Dotyk ( układ czuciowy ) jest uznawany za jeden ze zmysłów, jednak wrażenia określane łącznie jako dotyk są kombinacją sygnałów przesyłanych przez komórki reagujące na ciepło lub zimno, nacisk oraz uszkodzenie (ból). W rozmaitych eksperymentach wykazano, że dotyk i zmysł motoryczny są podstawowymi elementami definiującymi odbieranie rzeczywistości przez zwierzęta (w tym człowieka). Zmysł dotyku mieści się w skórze. Wśród narządów czucia można wyróżnić: narządy czucia powierzchniowego - występują w skórze w postaci tzw. ciałek odbierających wrażenia dotykowe, ciepła, zimna, nacisku, pieczenia, swędzenia itp. Są rozmieszczone nierównomiernie (najwięcej znajduje się na wargach, opuszkach palców, podeszwach stóp, a najmniej w skórze grzbietu) narządy czucia głębokiego - leżą głęboko pod skórą (np. w mięśniach, stawach, więzadłach) i odbierają z nich różne wrażenia (np. ból przy stanach zapalnych tych narządów). Są one bardzo podobne do ciałek czucia powierzchniowego. Dzięki nim oceni...

Drugi zmysł

„Zrozumcie, że język może ukryć prawdę, ale oczy - nigdy! Ktoś wam zadaje niespodziewane pytanie, nie zdradzacie się nawet drgnieniem, błyskawicznie bierzecie się w garść i wiecie, co należy powiedzieć, żeby ukryć prawdę, i wygłaszacie to niezmiernie przekonywająco, i nie drgnie na waszej twarzy  żaden muskuł, ale - niestety - spłoszona pytaniem prawda na okamgnienie skacze z dna duszy w oczy i już wszystko stracone.” Michaił Bułhakow   "Mistrz i Małgorzata" Stracone lub zyskane. Lub przepadło.

Jeden zmysł

" Perfumy fascynowały go od dawna. Są jak wiadomość, którą chce się przekazać. Nie potrzeba do tego żadnego języka. Można być głuchoniemym, można być z innej cywilizacji, a i tak zrozumie się tę wiadomość. W perfumach jest jakiś irracjonalny, tajemniczy element. Channel No 5, L'Air du Temps czy Poeme są jak wiersz, który nosi się na sobie. Niektóre są tak niepoprawnie sexy. Zmuszają do obejrzenia się, nawet podążenia za kobietą, która ich używa. Pamięta, jak dwa lata temu zwiedzał Prado. W pewnym momencie przeszła obok niego kobieta w czarnym kapeluszu i otoczył go mistyczny zapach. Zapomniał o El Greco, Goi i innych. Poszedł za tą kobietą. Teraz pomyślał, że za kobietą, która tutaj przed chwilą siedziała i zostawiła swój zapach, też chciałby pójść." J. L. Wiśniewski  "Samotność w sieci"

Mężczyzna i anioł

„- Panie Arkadiuszu –odezwała się pani des Aubels – niech pan stąd odejdzie, bardzo pana proszę. Strasznie mnie krępuje, gdy jestem w koszuli w obecności dwóch mężczyzn. Proszę mi wierzyć, że nie jestem do tego przyzwyczajona. Siedziała na łóżku w kucki, gładkie jej kolana przeświecały w cieniu poniżej krótkiej i lekkiej koszuli; zakrywając łono skrzyżowanymi rękami, ukazywała jedynie pełne i krągłe ramiona oraz płowe włosy w szalonym nieładzie. - Proszę się nie niepokoić – odpowiedziała zjawa – sytuacja nie jest tak drażliwa, jak ją pani określa: znajduje się pani nie wobec dwóch mężczyzn, lecz wobec jednego mężczyzny i jednego anioła. Przenikając ciemności, obrzuciła obcego spojrzeniem, w którym zrodził się niepokój co do pewnej poszlaki dość niejasnej, ale bynajmniej nie błahej; zapytała więc: - Proszę pana, czy pan aby na pewno jest aniołem? Zjawa poprosiła ją, by co do tego nie miała żadnej wątpliwości i podała ścisłe dane swego pochodzenia: - Są trzy hierarchie duchów niebieskich...

Nowy Rok

Nowy Rok Ciężki dzień dla Pana Boga. Od milionów próśb i błagań powodzi, zmęczony na swe barki bierze problemy, tęsknoty, cierpienia, marzenia, modlitwy, pacierze: o zdrowie i miłość, o szczęście i spokój, o losu sprzyjanie, o pracę, o zwykłe przetrwanie, o pokój. Nadzieję, wiarę i miłość daj Panie wszystkim w nadchodzącym Nowym Roku!